Słowo Życia - lipiec 2026
Wysławiam Cię Ojcze… że objawiłeś te rzeczy prostaczkom (Mt 11, 25) Na „ pierwszy rzut...
Słowo Życia - czerwiec 2026 r.
Pójdź za Mną (Mt 9,9) Zdanie z dziewiątego rozdziału Ewangelii według św. Mateusza skierowane...
List do MPJ! czerwiec/lipiec 2026r.
Mój Drogi/moja Droga! Wakacje! Zaraz będą wakacje! Już marzymy o nich, już trochę czujemy ich...
Słowo Życia - maj 2026
Ja zaś będę prosił Ojca… (J 14, 16) Czytając i rozważając Ewangelię z VI Niedzieli...
List do MPJ! - kwiecień 2026 - Twoje "chcę" przemienia świat
Mój Drogi / moja Droga!– O, jak mi się nie chce!... Jak bardzo mi się nie chce… Po prostu nie...
Słowo Życia - kwiecień 2026
A myśmy się spodziewali… (Łk 24, 21) Dobrze znamy uczucie rozczarowania, zawodu....
-
Słowo Życia - lipiec 2026
-
Słowo Życia - czerwiec 2026 r.
-
List do MPJ! czerwiec/lipiec 2026r.
-
Słowo Życia - maj 2026
-
List do MPJ! - kwiecień 2026 - Twoje "chcę" przemienia świat
-
Słowo Życia - kwiecień 2026
Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
Wysławiam Cię Ojcze… że objawiłeś te rzeczy prostaczkom.
Hebrajski anawim i grecki nepios, oznacza człowieka nieskomplikowanego, o szczerym sercu, świadomego swojej małości i grzeszności wobec Boga,...
Słowo Życia - kwiecień 2026
A myśmy się spodziewali… (Łk 24, 21)
Dobrze znamy uczucie rozczarowania, zawodu. Robiliśmy sobie nadzieję na coś, co się nie wypełniło. Założyliśmy, że będzie tak, a jest zupełnie inaczej. Bardzo to ludzkie i naturalne.
Po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Jego uczniowie także czuli rozczarowanie Mistrzem.
Czyżby? Owszem, rozczarowali się Jezusem. Jednak to nie Jezus ich rozczarował, lecz ich wyobrażenia o Jezusie. Mieli zaplanowany sposób, w jaki Mesjasz ma wyzwolić swój lud. A ten Mesjasz umarł.. i co dalej? Jedynie rozpacz. Często bywa tak również w naszym życiu. Modlimy się o coś, prosimy, podajemy Bogu gotowe rozwiązanie danej sytuacji. Wystarczy jedno Jego słowo, jakby czarodziejska różdżka, aby wszystko było dobrze – to znaczy zgodnie z naszym planem.
Święty Łukasz w Ewangelii o uczniach idących do Emaus ukazuje nam Jezusa jako cierpliwego, wyrozumiałego i troszczącego się Nauczyciela. Nie gani, nie ocenia swoich uczniów. Nie porzuca ich, bo zwątpili. Towarzyszy im w drodze pełnej bólu straty, śmierci ich własnych planów. Jezus im wyjaśnia Pisma, czyli logicznie tłumaczy cały bieg zdarzeń. Następnie daje im się poznać przy łamaniu chleba – dociera do ich serc. Ludzkie rozczarowanie Mistrzem przemienia się w zachwyt, radość, miłość, nadzieję.
Trzeba było uczniom przejść drogę śmierci własnych planów, aby mogli zaufać i prawdziwie uwierzyć Jezusowi. To jest droga rozwoju duchowego. Przejście od kurczowego trzymania się swoich planów, do zaufania planom Bożym – choćby miały być zupełnie niezrozumiałe dla nas. To jest przejście od wyboru tego, co dobre, do tego, co lepsze – Chrystusowe.
s. Joanna Maria MSC
