Słowo Życia - październik 2026
“Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie" (Mt 22,...
List do MPJ! - październik/listopad 2026
Mój Drogi/moja Droga! Kiedy jadę na odpoczynek (wakacje), lubię malować. Co prawda normalnie...
Słowo Życia - wrzesień 2026
Panie, ile razy mam przebaczyć...? (Mt 18, 21) W życiu stawiamy sobie wiele pytań, Ewangelia...
List do MPJ! - wrzesień 2026
Co u Ciebie się dzieje? Co nowego? Co starego? Co dobrego? Kiedyś prosiłam moich uczniów, by...
Słowo Życia - sierpień 2026
Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się! (Mt 14, 27) W słowach Ewangelii z XIX Niedzieli Zwykłej...
Słowo Życia - lipiec 2026
Wysławiam Cię Ojcze… że objawiłeś te rzeczy prostaczkom (Mt 11, 25) Na „ pierwszy rzut...
-
Słowo Życia - październik 2026
-
List do MPJ! - październik/listopad 2026
-
Słowo Życia - wrzesień 2026
-
List do MPJ! - wrzesień 2026
-
Słowo Życia - sierpień 2026
-
Słowo Życia - lipiec 2026
Nawigacja strony
Myśl dnia - Maryja
Słowo Życia
“Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie" (Mt 22, 9) Przypowieść, którą przytacza nam Ewangelista o królu wyprawiającym ucztę weselną ukazuje nam prawdę o uniwersalności zbawienia. Wyłaniają sie z niej również dwa istotne elementy: odrzucenie zaproszenia oraz tajemniczy strój weselny.
List do MPJ! - październik- listopad 2023
Mój Drogi / moja Droga!
Po raz kolejny spójrzmy, co tam u Julki…
Tato przyszedł do domu bardzo zmęczony i Julka zabrała Bartka do swojego pokoju, by pograć z nim w ulubione planszówki:
– Bartuniu, pobawisz się z tatą, jak trochę odpocznie, teraz pobaw się ze mną!
Przy kolacji tato mówił, jak dużo ma pracy w ostatnim czasie, i że czeka go jeszcze kilka tak intensywnych dni.
– Ale potem pojedziemy na rowery, tatusiu? – zapytał Bartek.
– Jak najbardziej! Teraz potrzebuję twojej pomocy, synku!
– Chętnie pomogę! – zawołał chłopiec, po czym dodał – tylko czy będę potrafił?
– Na pewno! – uśmiechnął się tato – chodzi o to, byś trochę więcej pomógł mamie, kiedy ja będę zajęty. Tak wiesz, szybko i bez narzekania. Po męsku.
– Postaram się – odparł dumny malec. Jeśli tato prosi, to ważna sprawa.
– Wiesz, tato, na ostatniej religii siostra nam zaproponowała, żebyśmy w październiku, na dużej przerwie odmawiali dziesiątkę różańca w intencjach, jakie mamy w sercu. To Ty będziesz moją pierwszą intencją, dobrze?
– Bardzo się cieszę, kochana córeczko! Modlitwy nigdy nie za dużo! Pamiętaj, proszę, także o moich kolegach, z którymi pracuję.
– Dobrze. Tyle spraw do modlitwy chodzi mi po głowie…
– Macie te intencje mówić głośno, czy zapisać na kartce i ktoś przeczyta? Jak to będzie? – zapytała zaciekawiona mama.
– Wiesz, mamo, sprawy są różne, dlatego możemy powiedzieć nasze intencje głośno, albo powiedzieć je w sercu Jezusowi. Siostra powiedziała, że tak będzie najlepiej, bo niektórzy głośno by nie powiedzieli, a pomodlić się chcą.
– Rzeczywiście dobry pomysł. Pan Jezus powiedział, że jeśli się o coś zgodnie modlimy, to taka modlitwa Mu się bardzo podoba i On chętnie wypełnia powierzone prośby. Przez waszą modlitwę może się zadziać dużo dobrego! – zauważyła mama.
– Kto wie, może ten różaniec przeciągnie się na listopad, by modlić się o niebo dla zmarłych? Spraw do omodlenia zresztą nigdy nie brakuje – dodał tato.
– Ale na różaniec do kościoła będziemy chodzić, prawda?
– Oczywiście! Różaniec jest modlitwą na każdy czas, ale październik to szczególny czas wspólnej modlitwy różańcowej w kościele i nie może nas tam zabraknąć!
Ciebie – mój Drogi, i Ciebie – moja Droga – też nie! Jak tylko jest to możliwe, bądźmy razem, a jeśli nie będzie możliwe, pamiętajmy o modlitwie w domu. A może i w Twojej szkole na dużej przerwie spotkacie się na dziesiątce różańca?
