Myśl dnia - Maryja

Ta nasza Niebieska Matka nie gardzi grzesznikami, jak każda przywiązana matka nie gardzi dzieckiem, chociażby najohydniejszą chorobą dotkniętym. Św. Ryszard od św. Wawrzyńca

Słowo Życia

Ja zaś będę prosił Ojca… (J 14, 16)

Nie jestem obojętna Panu Bogu, On pochyla się z czułością i wysłuchuje mnie i posyła mi Ducha Prawdy i Pocieszyciela.

Czytaj więcej  

 

Kalendarz

czerwiec 2026
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30

List do MPJ! - kwiecień 2021

z.jpg

Mój Drogi, moja Droga!

Na sam koniec stycznia złamałam nogę i miałam operację. Nic wielkiego, nie ja jedna na świecie. A jednak dla mnie to było ważne wydarzenie. W ciągu kilku sekund zmieniło się bardzo dużo – nagle przestałam być sprawna i potrzebowałam pomocy, w jednej chwili wiedziałam, że na najbliższy czas moje dotychczasowe zajęcia zostają zawieszone, zaczynając od szkoły i moich kochanych uczniów, na podlewaniu kwiatów w domu i planach ogródkowych kończąc. Do tej pory dużo biegania i nagle stop. A w połowie lutego zaczął się Wielki Post. Zatrzymanie w odpowiednim momencie.

Ponieważ nie mogłam iść do kościoła na Mszę świętą, zaczęłam w niej uczestniczyć on-line.

I adoracja Najświętszego Sakramentu też on-line. Z jednej strony jestem wdzięczna Panu Bogu za chociaż taką możliwość uczestnictwa w Najświętszej Ofierze, z drugiej strony myślałam o tym, że wielu ludzi tak łatwo zrezygnowało z Mszy w kościele… Włączyć komputer, poszukać transmisji i „być” na Mszy we własnym domu – to na pewno wygodniej, niż szykować się do kościoła i iść/jechać… Tylko… czy naprawdę wtedy skupiasz się na tym, co dzieje się na ołtarzu? Czy naprawdę modlisz się? Jasne, w kościele też można być ciałem, a duchem (=myślami) zupełnie gdzie indziej…

 

Dlaczego o tym piszę? Jeśli jestem czyimś przyjacielem, to chcę się z nim spotykać, najlepiej „w realu”, na żywo. Widzieć się, patrzeć na siebie, być razem, rozmawiać bez mikrofonu i kamerki.

Na początku kwietnia świętujemy najważniejsze chrześcijańskie Wydarzenia – uczestniczyliśmy w męce Pana Jezusa i uroczyście obchodzimy Jego zmartwychwstanie. Teraz przeżywamy okres wielkanocny w całym Kościele (=wspólnocie wierzących), a kiedy on się skończy – każda niedziela będzie nam o Wielkanocy przypominać, ponieważ jest dniem zmartwychwstania.

W Każdej Mszy świętej spotykamy zmartwychwstałego Jezusa, słuchamy Jego Słowa, przyjmujemy Jego Ciało w Komunii świętej, na koniec otrzymujemy Jego błogosławieństwo. Kiedy ministranci przynoszą do ołtarza chleb i wino, aby je kapłan ofiarował, my możemy składać Panu Bogu wszystko, co wypełnia nasze serca, a Duch Święty będzie te nasze serca (i to, co je wypełnia) przemieniał, razem z chlebem i winem, które staną się Ciałem i Krwią Chrystusa. Razem z innymi przepraszamy, dziękujemy, uwielbiamy i prosimy, przyjmiemy płynący od Jezusa pokój i przekazujemy sobie jego znak. Razem mówimy Ojcze nasz i razem jesteśmy posłani, aby być świadkami dla wszystkich, których spotkamy – że nasz Bóg jest miłosierny i kocha każdego człowieka, i pragnie prawdziwego dobra dla każdego swojego dziecka. I z każdym chce się spotykać – czeka niecierpliwie!

Dlatego zachęcam Cię całym sercem do uczestnictwa we Mszy świętej osobiście, w kościele, razem z innymi. Zachęcam Cię, byś pamiętał/pamiętała o spotkaniu z Jezusem w sakramencie pokuty i pojednania, w modlitwie i Piśmie Świętym. Przecież jesteśmy Małymi Przyjaciółmi Jezusa! Jesteśmy nimi naprawdę, czy się nimi tylko nazywamy? Niech nasze czyny to pokażą.
Pozdrawiam Ciebie i Twoją rodzinę, życzę obfitości Bożego błogosławieństwa nie tylko na Święta, ale na każdy dzień! Niech Zmartwychwstały Jezus napełnia Was wszelkim dobrem i cieszy się patrząc na Waszą miłość – do Niego i do siebie nawzajem!

s. Gertruda, MSC