Myśl dnia

Krwią swoją świętą ugasił Chrystus ów „miecz płomienny” co nam wzbraniał dostępu do Krainy Życia. Przed odrodzonymi utracona ojczyzna stoi na nowo otworem, o ile kto nie przetnie sobie tej drogi, którą nawet łotr potrafił otworzyć wiarą swoją. Św. Leon Wielki
Readmore

Słowo Życia

Panie, ile razy mam przebaczyć...? (Mt 18, 21)

Piotr, (...) szuka bezpiecznych granic. Chce wiedzieć, kiedy ma prawo powiedzieć „dość” i zamknąć swoje serce. Propozycja [przebaczenia] siedmiu razy wydawała mu się niezwykle hojna, jednak Jezus błyskawicznie burzy to matematyczne podejście do miłości,...

Czytaj więcej  

 

Kalendarz

wrzesień 2026
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30

List do MPJ! - lipiec 2025

dlonie_bialy_kwiat.JPG

Madzia była smutna. Jej najlepsza koleżanka powiedziała jej kilka przykrych słów. Bardzo przykrych. I to przy innych! I to nie jest prawda!
- Najlepsza koleżanka... Czy Julka NAPRAWDĘ jest moją NAJLEPSZĄ koleżanką? Jak mogła coś takiego powiedzieć???
W ostatnim czasie Julka w ogóle zachowuje się dziwnie, jest rozdrażniona - obraża się o byle co, szybko się kłóci albo odchodzi na bok i płacze, zupełnie bez powodu. Wcześniej tak nie reagowała, tak się nie zachowywała... - rozmyślała Madzia. Z jednej strony Julka jest dla niej naprawdę ważna, do tej pory mówiły sobie o wszystkim, razem spędzały czas wolny, miały wspólne zainteresowania. A teraz takie dziwne zachowanie... i te przykre słowa, które tak bardzo bolą

ponieważ powiedziała je właśnie ona - Julka.

 

Szczerze mówiąc, Madzia nie była dłużna... Też powiedziała parę przykrych słów... Niech sobie Julka nie myśli!Następnego dnia w szkole obie dziewczynki ukradkiem spoglądały na siebie, tak, żeby ta druga nie widziała, ale trzymały się z dala od siebie. Nie rozmawiały, nie bawiły się razem, choć widać, że obie cierpiały. Aż inne dziewczynki z klasy zaczęły pytać - o co chodzi.

Po południu mama zaproponowała herbatkę w ogrodzie i poczęstowała córeczkę ciastem, które tego dnia upiekła. Zapytała Madzię o przyczynę jej smutku i uważnie słuchała - i bólu i złości, i niezrozumienia, jakie wylewały się z serca dziewczynki. I przyznania się do własnej winy. I żalu. A kiedy już wszystko zostało wypowiedziane, serce dziewczynki uspokoiło się.
Zaczęła rozmyślać: mama jest taka mądra, i taka dobra, i taka cierpliwa... i tak bardzo ją kocham, co ja bym bez niej zrobiła? - pomyślała.
A może... może ja bym też spróbowała jak mama? Może pójdę do Julki na herbatkę i ciastko i porozmawiamy? Przecież musi być jakieś rozwiązanie!!! Nie chcę stracić najlepszej koleżanki!!! Przeproszę za moje słowa i zachowanie, w końcu ja też nie byłam w porządku... Porozmawiam z Julką, najlepiej od razu!
- Mamo... mogę pójść do Julki? Musimy poważnie porozmawiać... Mam nadzieję, że znów będzie dobrze. I mogę wziąć Twoje przepyszne ciasto?
- Doskonały pomysł! I oczywiście możesz wziąć ciasto, ono ma szczególną moc - pomaga w pojednaniu serc - uśmiechnęła się mama.

Na drugi dzień wszyscy widzieli, że dziewczynki znów są najlepszymi koleżankami - śmiały się, bawiły i rozmawiały. Wesołe jeszcze bardziej, niż zawsze. Po wzajemnych przeprosinach i wyjaśnieniach taka radość wypełniała ich serca, że aż zarażała innych.
W sercach ich niektórych koleżanek i kolegów pojawiła się myśl: to może i ja się pogodzę z...? Też nie chcę stracić przyjaźni...
Pomyśl, może i Ty powinnaś/powinieneś się z kimś pogodzić? Płynące z serca PRZEPRASZAM może uczynić prawdziwe cuda.