Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
„Tak wiele jest do zrobienia a ty się sobą zajmujesz. Spójrz: dzieci Moje giną. Cóż czynisz, by...
Narodził się nam Zbawiciel!
Niech Narodzenie Bożego Syna będzie dla nas źrodłem pokoju, nadziei i głębokiego...
List do MPJ!
Mój Drogi/moja Droga! Dawno nie zaglądaliśmy do Madzi, zróbmy to dzisiaj. Dziewczynka właśnie...
Słowo Życia - grudzień 2025
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt...
Słowo Życia - listopad 2025
Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w...
Słowo Życia - październik 2025
Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą...
-
Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
-
Narodził się nam Zbawiciel!
-
List do MPJ!
-
Słowo Życia - grudzień 2025
-
Słowo Życia - listopad 2025
-
Słowo Życia - październik 2025
Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt 1,23)
Na tyle doświadczymy Boga żywego, obecnego na ile życie nasze złożymy w rękach miłującego Ojca.
Eucharystia – klucz do jedności
Na Mszy św. w czasie przeistoczenia kapłan bie
rze w ręce przygotowaną Hostię mówiąc: „To jest Ciało moje…”. Mówi to w jedności z Chrystusem, i mocą sakramentu kapłaństwa chleb staje się Eucharystycznym Ciałem Chrystusa.
Kapłan mówi to głośno, ale też wszyscy wierni mogą – po cichu w sercu – razem z nim wypowiedzieć te same słowa. Przecież każdy, kto przyjął chrzest, stał się członkiem Mistycznego Ciała Chrystusa. Patrząc na Ciało Chrystusa w rękach kapłana, widzi w pewnym sensie samego siebie. Podobnie jest, jeśli patrzy na swojego brata i siostrę, przeżywając ten moment odnowienia jedności z Chrystusem w Jego Mistycznym Ciele.
Kto przeżywa świadomie w sercu liturgiczne przeistoczenie, odnawia też swoją relację do wszystkich tych, którzy są członkami Kościoła – Chrystusa. Eucharystia pogłębia jedność nie tylko z Panem Bogiem, ale też pomiędzy ludźmi.
Tylko ten rzeczywiście i całkowicie żyje Eucharystią, kto jest gotowy do jedności z Chrystusem – czy to na Mszy Świętej, czy później (poza nią). Jakie zmiany dokonałyby się w naszych parafiach, (…), gdyby Eucharystia stała się czymś więcej niż tylko jakimś rytuałem – gdyby przeniknęła całe życie i relacje pomiędzy ludźmi!
To co rozważyliśmy o Chlebie Eucharystycznym, można powtórzyć, patrząc na kielich Krwi Chrystusa. W tym wypadku należy podkreślić coś nowego: krew to znak ofiary. W Krwi Chrystusa jest w pewnym sensie obecne całe cierpienie świata: wszystkie grzechy, problemy, choroby, niesprawiedliwość, samotność… - wszystko, za co Jezus przelał swoją Krew dla odkupienia i zbawienia. Patrząc na kielich eucharystyczny, można mówić: „ To jest moja Krew”, ponieważ jest to Krew Chrystusa. To samo można powiedzieć, patrząc na wszystkie cierpienia i rany tego świata, na wojny, na choroby psychiczne, uzależnienia od alkoholu lub narkotyków lub inne choroby społeczeństwa: „Oto moja Krew. To mnie obchodzi. To moje życie. To moja odpowiedzialność. To moja rodzina. To mój brat!” Eucharystia w ten sposób przeżyta staje się przeistoczeniem nie tylko na ołtarzu, ale także pomiędzy chrześcijanami i na całym świecie.
Ks. Winfried Wermter, Stać się Eucharystią, str. 15 -16
