Narodził się nam Zbawiciel!

Narodził się nam Zbawiciel!

  Niech Narodzenie Bożego Syna będzie dla nas źrodłem pokoju, nadziei i głębokiego...

List do MPJ!

List do MPJ!

Mój Drogi/moja Droga! Dawno nie zaglądaliśmy do Madzi, zróbmy to dzisiaj. Dziewczynka właśnie...

Słowo Życia - grudzień 2025

Słowo Życia - grudzień 2025

„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt...

Słowo Życia - listopad 2025

Słowo Życia - listopad 2025

Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w...

Słowo Życia - październik 2025

Słowo Życia - październik 2025

Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą...

Słowo Życia - wrzesień 2025

Słowo Życia - wrzesień 2025

…nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniemŁk 14,...

  • Narodził się nam Zbawiciel!

    Narodził się nam Zbawiciel!

  • List do MPJ!

    List do MPJ!

  • Słowo Życia - grudzień 2025

    Słowo Życia - grudzień 2025

  • Słowo Życia - listopad 2025

    Słowo Życia - listopad 2025

  • Słowo Życia - październik 2025

    Słowo Życia - październik 2025

  • Słowo Życia - wrzesień 2025

    Słowo Życia - wrzesień 2025

Kto spogląda na nas z KRZYŻA?

ukrzyzowany%20(1).JPGKrzyż – wydaje się być przerażającym symbolem.

Posłuchajmy, jak na temat KRZYŻA wypowiada się Benedykt XVI w wywiadzie, którego udzielił jeszcze jako kardynał Ratzinger w książce pt. "Sól ziemi".

 

"Pod pewnym względem jest w Krzyżu, naturalnie , coś przerażającego, czego nie powinniśmy wymazywać.

W antycznych czasach ukrzyżowanie było najokrutniejszym rodzajem egzekucji, niedopuszczalnym wobec Rzymian, ponieważ niejako splamiłoby rzymski honor. Możemy się przerazić przede wszystkim sobą, widząc, że najczystszy z ludzi, który był kimś więcej niż człowiekiem, zostaje stracony w tak okrutny sposób.

Ale takie przerażenie sobą jest nam potrzebne również z powodu naszego zamiłowania do komfortu. Luter słusznie powiedział, że człowiek musi się najpierw przerazić się sobą, by móc potem wejść na właściwą drogę.

            Sprawa nie kończy się jednak na przerażeniu. Bo z Krzyża nie spogląda na  nas ktoś, kto poniósł klęskę, kto uległ rozpaczy. Nie spogląda na nas jedna z przerażających ofiar ludzkości. Bo postać tego Ukrzyżowanego mówi nam coś innego niż postać ukrzyżowanego Spartakusa i jego zwolenników, którzy ponieśli klęskę.

BO Z TEGO KRZYŻA SPOGLĄDA NA NAS DOBROĆ, KTÓRA POŚRÓD PRZERAŻENIA, POZWALA NAM PO NOWEMU ROZPOCZĄĆ ŻYCIE.

Z TEGO KRZYŻA SPOGLĄDA NA NAS DOBROĆ SAMEGO BOGA, KTÓRY ODDAJE SIĘ W NASZE RĘCE, KTÓRY WYDAJE NAM SIEBIE I DŹWIGA Z NAMI CAŁĄ PRZERAŹLIWOŚĆ DZIEJÓW.

Znak ten, który pokazuje, jak niebezpieczną i odrażającą istotą jest człowiek, pozwala nam zarazem, jeśli lepiej mu się przyjrzymy, dostrzec potężniejszego- potężniejszego w swej słabości – Boga i Jego miłość. O tyle też krzyż jest znakiem przebaczenia, który nawet w otchłaniach dziejów ustanawia jeszcze nadzieję.

            W dzisiejszych czasach często pojawia się pytanie jak można po Oświęcimiu nadal mówić o Bogu i uprawiać teologię. Powiedziałbym, że Krzyż niejako z góry zawarł w sobie całą przeraźliwość Oświęcimia. Bóg jest ukrzyżowany i mówi do nas -  ten na pozór tak słaby Bóg jest Bogiem, który w niepojęty dla nas sposób przebacza nam i w swej pozornej nieobecności wszystko przewyższa swą potęgą".

 


P. Seewald, J. Ratzinger, Sól ziemi, wyd. Znak, Kraków 2005, s.21-22