Italiano

Myśl dnia

"Można polegać na Bogu, ponieważ On się nigdy nie zmienia." Św. Augustyn

Słowo Życia

A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas (J 1, 14)

 

Prawie wszystkie religie pojmują religię jako wznoszenie się ku Bogu, budowanie czegoś na kształt piramidy, na szczycie której można spotkać bóstwo. W chrześcijaństwie jest na odwrót. To Bóg zszedł i wznosi nas ku sobie. Tu piramida jest odwrócona i jej szczyt opiera się na ziemi: Ten Syn podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi

Czytaj więcej

Czytania

  • Czytania na poniedziałek, 27 stycznia 2020

    Poniedziałek - wspomnienie dowolne bł. Jerzego Matulewicza, biskupa

    (2 Sm 5,1-7.10)

    Wszystkie pokolenia izraelskie zeszły się u Dawida w Hebronie i oświadczyły mu: „Oto myśmy kości twoje i ciało. Już dawno, gdy Saul był królem nad nami, tyś wyprawiał się i powracał...

Przeczytaj rozważanie do dzisiejszej Ewangelii

 

 

Kalendarz

styczeń 2020
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31

Słowo Życia - grudzień 2019

images%202.jpg

Dla Boga bowiem

nie ma nic niemożliwego

(Łk 1, 37)

 

Tak brzmi ostatnie zdanie archanioła Gabriela w scenie Zwiastowania (Łk 1, 37).  W oryginalnym zapisie św. Łukasza (podobnie zresztą jak w łacińskim - wiernym - przekładzie św. Hieronima) brzmi ono jednak nieco inaczej. Boży wysłannik mówi do Maryi: [grec. rema; łac. verbum] Wzięte dosłownie zdanie Gabriela lepiej oddaje sens tamtej wyjątkowej w dziejach człowieka rozmowy, ale także znacznie lepiej pokazuje, na czym polega rzeczywiste wyzwanie wiary każdego z nas.

Wierzyć po chrześcijańsku nie znaczy bowiem uznać, że w ogóle istnieje Bóg, który „wszystko może", jest wszechmocny (czy w przeciwnym wypadku byłby Bogiem?). Wierzyć po chrześcijańsku znaczy usłyszeć kierowane przez Niego do siebie słowo i zaufać, że jest ono (każde!) możliwe - może się we mnie i w moim życiu wypełnić.
Zrozumiemy pełniej, o co chodzi, jeśli uświadomimy sobie, że zdanie Gabriela jest dosłownym cytatem z Księgi Rodzaju - z dialogu toczonego przez Boga z Abrahamem pod dębami Mamre (Rdz 18). Pan mówi do Abrahama: Za rok twoja żona, Sara, będzie miała syna. Sara - ukryta (jak jej się wydaje) za ścianą namiotu - śmieje się z usłyszanego słowa. Wie, że jest niepłodna i że jej mąż ma już 99 lat; wie także, że oboje żyli tą obietnicą (na próżno czekając jej spełnienia) ostatnie ćwierć wieku. Dlaczego Sara się śmieje?! - pyta Bóg, który widzi przez ściany. Żadne słowo od Boga nie jest niemożliwe (w. 14).
Są słowa, kierowane do nas przez Boga, na które mamy ochotę w pierwszym odruchu co najwyżej wzruszyć ramionami i powiedzieć: „żarty!", „tak się nie da... to nie może działać, to nie ma prawa się stać i wyjść mi na dobre", „to po prostu NIEMOŻLIWE".
Tak więc nie chodzi o to, że „gdzieś", „ponad nami" istnieje wszechmocny Bóg, chodzi o to, że On wchodzi z nami w dialog! To znaczy pragnie nawiązać z nami rzeczywistą relację (temu służy słowo). Ukazuje nam także, czego w naszym życiu może dokonać, jeśli tylko pozostaniemy z Nim w owej zażyłości. Cytat z Księgi Rodzaju padający w rozmowie Gabriela z Maryją uświadamia nam jeszcze i to, jak dalece Bóg jest WIERNY. Jak dotrzymuje słowa, jak wypełnia dane przyrzeczenia. Obietnica potomstwa dana Abrahamowi wypełnia się ostatecznie w chwili Zwiastowania. Ostatecznie to Jezus Chrystus (a nie Izaak) jest tym Potomkiem Abrahama, w którym patriarcha staje się ojcem wszystkich pokoleń. Przeszło osiemnaście wieków Bóg pamiętał o słowie wypowiedzianym do Abrahama. I wypełnił je w sposób dalece przekraczający Abrahamową wyobraźnię i oczekiwania. W żadnych pragnieniach Abraham nie mógł marzyć, że stanie się pra-, pradziadkiem Syna Bożego.

 

bp Grzegorz Ryś, Moc Słowa, Wydawnictwo WAM, s. 126-127