Myśl dnia

"Szczególną pomoc otrzymujemy wtedy, gdy każde zadanie spełniamy tak doskonale, jakbyśmy nic innego nie mieli do wykonania." Św. Kasper del Bufalo

Słowo Życia

...każ mi przyjść do siebie (Mt 14, 28)

Często żądamy dowodów – miłości, akceptacji, uznania. Oczekują ich dla siebie zakochani, rodzice, dzieci, pracownicy. I każdy z nich pojmuje ten dowód miłości trochę inaczej.

Czytaj więcej

Czytania

  • Czytania na poniedziałek, 21 września 2020

    Święto świętego Mateusza, apostoła i ewangelisty

    (Ef 4, 1-7. 11-13)

    Bracia: Zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha...

Przeczytaj rozważanie do dzisiejszej Ewangelii

 

 

Kalendarz

wrzesień 2020
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30

Słowo Życia - grudzień 2019

images%202.jpg

Dla Boga bowiem

nie ma nic niemożliwego

(Łk 1, 37)

 

Tak brzmi ostatnie zdanie archanioła Gabriela w scenie Zwiastowania (Łk 1, 37).  W oryginalnym zapisie św. Łukasza (podobnie zresztą jak w łacińskim - wiernym - przekładzie św. Hieronima) brzmi ono jednak nieco inaczej. Boży wysłannik mówi do Maryi: [grec. rema; łac. verbum] Wzięte dosłownie zdanie Gabriela lepiej oddaje sens tamtej wyjątkowej w dziejach człowieka rozmowy, ale także znacznie lepiej pokazuje, na czym polega rzeczywiste wyzwanie wiary każdego z nas.

Wierzyć po chrześcijańsku nie znaczy bowiem uznać, że w ogóle istnieje Bóg, który „wszystko może", jest wszechmocny (czy w przeciwnym wypadku byłby Bogiem?). Wierzyć po chrześcijańsku znaczy usłyszeć kierowane przez Niego do siebie słowo i zaufać, że jest ono (każde!) możliwe - może się we mnie i w moim życiu wypełnić.
Zrozumiemy pełniej, o co chodzi, jeśli uświadomimy sobie, że zdanie Gabriela jest dosłownym cytatem z Księgi Rodzaju - z dialogu toczonego przez Boga z Abrahamem pod dębami Mamre (Rdz 18). Pan mówi do Abrahama: Za rok twoja żona, Sara, będzie miała syna. Sara - ukryta (jak jej się wydaje) za ścianą namiotu - śmieje się z usłyszanego słowa. Wie, że jest niepłodna i że jej mąż ma już 99 lat; wie także, że oboje żyli tą obietnicą (na próżno czekając jej spełnienia) ostatnie ćwierć wieku. Dlaczego Sara się śmieje?! - pyta Bóg, który widzi przez ściany. Żadne słowo od Boga nie jest niemożliwe (w. 14).
Są słowa, kierowane do nas przez Boga, na które mamy ochotę w pierwszym odruchu co najwyżej wzruszyć ramionami i powiedzieć: „żarty!", „tak się nie da... to nie może działać, to nie ma prawa się stać i wyjść mi na dobre", „to po prostu NIEMOŻLIWE".
Tak więc nie chodzi o to, że „gdzieś", „ponad nami" istnieje wszechmocny Bóg, chodzi o to, że On wchodzi z nami w dialog! To znaczy pragnie nawiązać z nami rzeczywistą relację (temu służy słowo). Ukazuje nam także, czego w naszym życiu może dokonać, jeśli tylko pozostaniemy z Nim w owej zażyłości. Cytat z Księgi Rodzaju padający w rozmowie Gabriela z Maryją uświadamia nam jeszcze i to, jak dalece Bóg jest WIERNY. Jak dotrzymuje słowa, jak wypełnia dane przyrzeczenia. Obietnica potomstwa dana Abrahamowi wypełnia się ostatecznie w chwili Zwiastowania. Ostatecznie to Jezus Chrystus (a nie Izaak) jest tym Potomkiem Abrahama, w którym patriarcha staje się ojcem wszystkich pokoleń. Przeszło osiemnaście wieków Bóg pamiętał o słowie wypowiedzianym do Abrahama. I wypełnił je w sposób dalece przekraczający Abrahamową wyobraźnię i oczekiwania. W żadnych pragnieniach Abraham nie mógł marzyć, że stanie się pra-, pradziadkiem Syna Bożego.

 

bp Grzegorz Ryś, Moc Słowa, Wydawnictwo WAM, s. 126-127