Myśl dnia - maj

Niech Maryja ciągle zasiewa, jako kwiaty, woń coraz to nowych cnót na polu twej duszy, a także położy swą matczyną dłoń na twojej głowie. Ciągle trzymaj się bardzo mocno Matki Niebieskiej, ponieważ ona jest morzem, poprzez które płynąc, dobija się do brzegów wiecznej wspaniałości w królestwie porannej zorzy. św.o.Pio

Słowo Życia

POKÓJ WAM (J 20,19)

Jezus powiedział do uczniów: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję” (J 14,27). Stąd płynie dla nas pierwsza wskazówka, że pokój pochodzi od Jezusa. Nie możemy pokoju, o którym mówi Chrystus uzyskać własnymi siłami,...

Czytaj więcej

Czytania

  • Czytania na piątek, 5 czerwca 2020

    Piątek IX tydzień zwykły

    (2 Tm 3, 10-17)

    Najmilszy: Ty poszedłeś śladami mojej nauki, sposobu życia, zamierzeń, wiary, cierpliwości, miłości, wytrwałości, prześladowań, cierpień, jakie mnie spotkały w Antiochii, w Ikonium, w Listrze. Jakież to prześladowania zniosłem – a ze wszystkich wyrwał mnie...

Przeczytaj rozważanie do dzisiejszej Ewangelii

 

 

Kalendarz

czerwiec 2020
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30

Słowo Życia - kwiecień 2020

donie%20Chrystusa.JPG

...i jak Go poznali przy łamaniu chleba

(Łk 24, 35b)

Spotkanie uczniów z Jezusem na drodze do Emaus to jeden z najpiękniejszych fragmentów Ewangelii, które czytamy w czasie oktawy Wielkanocy.
Widzimy dwóch uczniów, którzy opuściwszy Jerozolimę wędrują do Emaus. Idą z bagażem bolesnych wspomnień: dramatu Wielkiego Piątku, w którym rozegrały się wydarzenia sądu i okrutniej śmierci Jezusa oraz pustką Wielkiej Soboty, a więc czasu żałoby, bo Jezusa już z nimi nie ma i nie będzie. Odchodzą z Jerozolimy, rozczarowani, zawiedzeni, nie wierząc słowom kobiet i innych uczniów o Zmartwychwstaniu Pana Jezusa.

W drodze spotykają Wędrowca, który dołącza do nich, ale Go nie rozpoznają, bo oczy ich były jakby przyćmione i nie mogli Go rozpoznać (Łk 24, 16). Co to znaczy? To znaczy, że ich spojrzenie było ograniczone, zaślepione bólem i niewiarą. Znamy dobrze to spojrzenie.
Często nasze życiowe porażki, niespełnione marzenia, oczekiwania…, zaciemniają nam obraz Nauczyciela, który wędruje z nami i wyjaśnia nam Pisma.

 Być może i nam taki Boski wykład by się przydał. Czytamy Biblię, znamy wiele pięknych cytatów, ale często są one tylko "złotymi myślami", które można zacytować, wpisać na kartkę z życzeniami... Prawda jest taka, że Słowo Boże, jest żywe i skuteczne, jest jak miecz obosieczny, który broni nas od pokus i przenika do głębi. Jeżeli Bóg mówi w swoim Słowie, że jest z nami aż do skończenia świata, to nie jest to poetycka metafora, ale fakt.Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił. Wszedł więc, aby zostać z nimi (Łk 24, 28-29). Jezus daje do zrozumienia, że musi iść dalej, ale uczniowie przymuszają Go by został, bo chcieli Go dalej słuchać, pragnęli chłonąć każde Jego słowo, te wszystkie wyjaśnienia ksiąg prorockich. Pragnienie wsłuchiwania się w Słowo Boże jest pierwszym krokiem do spotkania ze Zmartwychwstałym. Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu (Łk 24, 29b-31).

Uczniowie rozpoznają Jezusa w chwili kiedy bierze chleb, błogosławi, łamie i rozdaje im. Znają ten gest, wiedzą, że to jest Pan. Łamanie chleba jest tutaj symbolem Eucharystii, wskazówką, że w tym sakramencie możemy spotkać Chrystusa Zmartwychwstałego. A kiedy Go rozpoznamy nic już nie będzie takie samo jak dawniej, bo doświadczenie Jego obecności uzdolni nas do tego, by iść i dzielić się z innymi swoim osobistym doświadczeniem wiary, nowej nadziei i spotkaniem ze Zmartwychwstałym Panem. Od tego momentu nic już nie będzie nas ograniczać, czy blokować w dawaniu świadectwa. Radość i nowa siła sprawią, że zapragniemy nie tyle iść co biec, by podzielić się ze wszystkimi tą radosną nowiną: Jezus prawdziwie zmartwychwstał!

Obyśmy i my doświadczyli tego, co uczniowie idący do Emaus i spotkali Zmartwychwstałego Pana, który otworzy nam oczy serca. Obyśmy Go poznali przy łamaniu chleba (Łk 24, 35b)

s. Maksymiliana MSC