Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
„Tak wiele jest do zrobienia a ty się sobą zajmujesz. Spójrz: dzieci Moje giną. Cóż czynisz, by...
Narodził się nam Zbawiciel!
Niech Narodzenie Bożego Syna będzie dla nas źrodłem pokoju, nadziei i głębokiego...
List do MPJ!
Mój Drogi/moja Droga! Dawno nie zaglądaliśmy do Madzi, zróbmy to dzisiaj. Dziewczynka właśnie...
Słowo Życia - grudzień 2025
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt...
Słowo Życia - listopad 2025
Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w...
Słowo Życia - październik 2025
Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą...
-
Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
-
Narodził się nam Zbawiciel!
-
List do MPJ!
-
Słowo Życia - grudzień 2025
-
Słowo Życia - listopad 2025
-
Słowo Życia - październik 2025
Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt 1,23)
Na tyle doświadczymy Boga żywego, obecnego na ile życie nasze złożymy w rękach miłującego Ojca.
Słowo Życia - październik 2025

Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą cierpliwością w każdym nauczaniu (2 Tm 4, 2)
W tym roku w październikowe niedziele podczas Mszy świętej słuchamy fragmentów Drugiego Listu św. Pawła Apostoła do Tymoteusza. Paweł napisał ten list, kiedy przebywał w więzieniu w Rzymie, tuż przed swoją śmiercią. Z tego powodu bywa nazywany testamentem duchowym Pawła.
Tymoteusz to umiłowany uczeń Pawła. Urodził się w Listrze w Azji Mniejszej. Jego ojciec był Grekiem, a matka Żydówką. Znamy imię jego matki – Eunice oraz jego babki – Lois. Te dwie kobiety zadbały o to, aby Tymoteusz już od najmłodszych lat poznawał Pismo święte. Tymoteusz spotkał się z Pawłem w Listrze. Być może z rąk Apostoła Narodów przyjął chrzest. Tymoteusz współpracował z Pawłem podczas jego drugiej i trzeciej podróży misyjnej. Wyróżniał się gorliwością oraz był człowiekiem godnym zaufania. Dlatego Paweł chętnie wysyłał go w swoim imieniu, powierzając mu odpowiedzialne zadania. Pod koniec życia Pawła Tymoteusz został biskupem w Efezie.
Zbliżający się do kresu ziemskiego życia Paweł pozostawia młodemu Tymoteuszowi wskazówki na posługę pasterską. Zachęca go, aby żył według zasad wiary oraz był wierny powierzonej misji. Pośród poleceń znajduje się takie: Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą cierpliwością w każdym nauczaniu. Tymoteusz ma nieustannie głosić Słowo Boże. Nie może od tego zadania się uchylać. Głosząc Ewangelię, Tymoteusz ma niestrudzenie przekazywać prawdę. Nieraz może upominać, korygować. Nieraz może pocieszać, umacniać. Głoszenie Ewangelii może wiązać się z trudami, przeciwnościami, dlatego potrzeba Tymoteuszowi cierpliwości.
Św. Teodoret z Cyru (grecki pisarz i teolog, biskup Cyru) napisał: Apostoł nie każe głosić nauki powierzchownie i byle jak, lecz zaleca każdy czas uważać za odpowiedni do tego zadania. Sam bowiem to czynił – w więzieniu, na okręcie, przy zastawionym stole. Tymoteusz był świadkiem, jak Paweł z pasją i żarliwością głosił Słowo Boże. Bez wytchnienia, do końca życia wypełniał swą misją, którą otrzymał od Zmartwychwstałego Chrystusa. Paweł wyznawał: Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii! (1 Kor 9,16). Poprzez swoje niestrudzone i nieustanne głoszenie Słowa Bożego Paweł naśladował Jezusa. Do tego samego zaprasza Tymoteusza.
Cała publiczna działalność Jezusa jest głoszeniem Słowa. Jezus, nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy (Łk 13, 22). Jezus niestrudzenie nauczał. Czynił to w synagogach i w domach, na placach, nad jeziorem i na polu. Każdą okazję Jezus wykorzystywał, aby głosić Dobrą Nowinę. Przed swoim Wniebowstąpieniem Jezus polecił Apostołom: Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody (Mt 28, 19).
Kościół niestrudzenie i nieustannie głosi Słowo Boże. Podczas każdej Mszy świętej słuchamy czytań ze Starego i Nowego Testamentu, modlimy się psalmami, słuchamy Ewangelii. Słuchamy homilii, rozważań, konferencji, rekolekcji. Zapewne i sami sięgamy po Pismo Święte. Czytamy, rozważamy Słowo Boże.
Słowo Boże jest zawsze aktualne i dobre na każdą okazję. Kiedy jestem radosny i kiedy jestem smutny. Kiedy wszystko w życiu mi się układa i kiedy wszystko się wali. Kiedy idę ciemną doliną, nie widząc drogi przed sobą lub idę w pełnym słońcu i wszystko jest jasne. Kiedy jestem blisko Boga, to Słowo Boże podpowiada, jak dalej trwać i wzrastać. Kiedy jestem w grzechu, Słowo Boże wskazuje, jak z niego wyjść i doświadczyć miłosierdzia.
Słowo Boże jest zawsze aktualne i dobre na każdą okazję. Słuchajmy Słowa Bożego z wiarą i otwartością. Niech Słowo Boże dociera do naszych serc, przemienia nas i wydaje owoce w naszym życiu. Wszyscy jesteśmy wezwani, aby głosić Ewangelię. Tak bardzo potrzeba nam dzisiaj dobrego, pokrzepiającego słowa. Tak bardzo potrzeba słów, które niosą nadzieję, przynoszą pokój, pomagają stawać się lepszymi. Św. Paweł wzywał: Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by wyświadczała dobro słuchającym (Ef 4, 29)
Głośmy więc niestrudzenie, nieustannie Ewangelię. Słowami, a nade wszystko czynami. Głośmy Ewangelię, kochając się wzajemnie. Głośmy Ewangelię swoim życiem.
Ks. Jakub Zakrzewski
