Narodził się nam Zbawiciel!

Narodził się nam Zbawiciel!

  Niech Narodzenie Bożego Syna będzie dla nas źrodłem pokoju, nadziei i głębokiego...

List do MPJ!

List do MPJ!

Mój Drogi/moja Droga! Dawno nie zaglądaliśmy do Madzi, zróbmy to dzisiaj. Dziewczynka właśnie...

Słowo Życia - grudzień 2025

Słowo Życia - grudzień 2025

„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt...

Słowo Życia - listopad 2025

Słowo Życia - listopad 2025

Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w...

Słowo Życia - październik 2025

Słowo Życia - październik 2025

Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą...

Słowo Życia - wrzesień 2025

Słowo Życia - wrzesień 2025

…nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniemŁk 14,...

  • Narodził się nam Zbawiciel!

    Narodził się nam Zbawiciel!

  • List do MPJ!

    List do MPJ!

  • Słowo Życia - grudzień 2025

    Słowo Życia - grudzień 2025

  • Słowo Życia - listopad 2025

    Słowo Życia - listopad 2025

  • Słowo Życia - październik 2025

    Słowo Życia - październik 2025

  • Słowo Życia - wrzesień 2025

    Słowo Życia - wrzesień 2025

Niedziela misyjna u Uli (21 września 2014 r.)

 Ula.JPG

Niedziela misyjna u Uli
 
Czarną Białostocką z Miasteczkiem dzieli ok. 300 km odległości, a łączy osoba Uli Jeromin. Kiedy zaczęła się choroba, tato prosił o modlitwę w jej intencji, później śledziłyśmy jej historię drogą internetową, w naszej "Koronie Cierniowej" na stronie dla młodych znalazł się list-świadectwo Uli... I tak jakoś zaczęła się i toczy historia przyjaźni sięgającej poza grób.
Zostałyśmy zaproszone na niedzielę misyjną do Czarnej już w maju, ale najbliższym możliwym terminem okazał się dopiero 21.09., przyjechałyśmy (s. Gertruda, s. Maria Magdalena i ciocia Jadzia) już w sobotę wieczorem. Okazało się, że jest to rok i 2 dni od śmierci Uli oraz rocznica jej pogrzebu. W maju nie wiedziałyśmy o tym... Odebrałyśmy niezaplanowaną zbieżność dat jako pozdrowienia od Uli i znak, że nie przypadkowo jedziemy do Czarnej! I myliłby się ten, kto oczekiwałby smutku i bólu, owszem, fizycznie Uli już nie ma, a jednak jest - ciągle obecna w życiu rodziny, ciągle żywa, pomagająca "tam z góry". Na jej grobie nieustannie świeże kwiaty, znicze, nawet balony z ciepłymi słowami i prośbami o wstawiennictwo, pisanymi przez młodzież.
Parafia Świętej Rodziny przyjęła nas bardzo serdecznie, a ksiądz proboszcz Jerzy Buzun otoczył ciepłą opieką. Spałyśmy u rodziny Uli, czując się jak część tej rodziny - od samego początku tak właśnie przyjęte.
Historia parafii jest ciekawa i sporo tam się dzieje, a świątynia już z wyglądu jest bliska - tabernakulum w kształcie kielicha, nad nim promienie okalające czerwoną jak krew lamkę wieczną. Krzyż otoczony "cierniami" - poroża znalezione w lesie za czasów powstawania świątyni stały się ciekawą ozdobą wnętrza 40-letniego kościoła.
Nie wiemy, co tam jeszcze Ula "zamierza" z góry, ale dobrze jest mieć takich przyjaciół.
 

Zobacz zdjęcia:

 

Czarna%20Biaostocka.JPG

w Kościele parafialnym "Św. Rodziny"

Zobacz zdjęcia>>

Grb%20Uli.JPG

Przy grobie Uli

Zobacz zdjęcia>>

Sokka.JPG

W Sokółce

Zobacz zdjęcia>>

 
W październiku 2008 w kościele parafialnym
p.w. św. Antoniego w Sokółce Pan Jezus bardzo mocno
przypomniał o Swojej rzeczywistej obecności
w Najświętszym Sakramencie. Cud eucharystyczny,
który się tam dokonał, do dziś budzi serca i sumienia.
Niewielki kościółek - od 2009 roku Kolegiata,
boczna kaplica z wystawionym Najświętszym Sakramentem
oraz korporałem z Ciałem i Krwią Jezusa w pięknym relikwiarzu,
są miejscem adoracji i głębokiej modlitwy wielu pielgrzymów.
Między innymi  także my miałyśmy okazję tam być
i spędzić trochę czasu na rozmowie z Obecnym.
Każda z nas miała swoje własne intencje, ale wszyscy,
którzy w jakikolwiek sposób są z nami związani,
także tam byli - przez naszą modlitwę. Niech Pan Jezus,
przychodzący do naszych serc w Eucharystii, sprawi,
by nasze serca były żywymi monstrancjami Jego obecności,
niech nam błogosławi i prowadzi każdego dnia.
 

 

Sopoko.jpg

W Sanktuarium "Miłosierdzia Bożego" w Białymstoku

Zobacz zdjęcia>>

Do Czarnej Białostockiej jedzie się przez Białystok,
a będąc w Białymstoku trudno nie zajechać w odwiedziny
do ks. Sopoćki, by zamienić z nim choć parę słów.
Tak więc w drodze na niedzielę misyjną, 20.09.,
zajechałyśmy do Sanktuarium bł. Ks. M. Sopoćki.
Pan Jezus powiedział św. s. Faustynie, że on jest kapłanem
według Jego Serca, i te słowa wypisane są
nad relikwiarium ks. Michała. Niech Błogosławiony
wyprasza nam łaskę bycia według Serca Jezusa - kapłanami,
siostrami, matkami, ojcami, dziećmi...
I niech pomaga także nam szerzyć cześć Miłosierdzia Bożego,
którego przecież wciąż na nowo możemy doświadczać,
np. obmywając się w sakramencie pokuty
i pojednania Najdroższą Krwią Chrystusa.