Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
„Tak wiele jest do zrobienia a ty się sobą zajmujesz. Spójrz: dzieci Moje giną. Cóż czynisz, by...
Narodził się nam Zbawiciel!
Niech Narodzenie Bożego Syna będzie dla nas źrodłem pokoju, nadziei i głębokiego...
List do MPJ!
Mój Drogi/moja Droga! Dawno nie zaglądaliśmy do Madzi, zróbmy to dzisiaj. Dziewczynka właśnie...
Słowo Życia - grudzień 2025
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt...
Słowo Życia - listopad 2025
Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w...
Słowo Życia - październik 2025
Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą...
-
Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
-
Narodził się nam Zbawiciel!
-
List do MPJ!
-
Słowo Życia - grudzień 2025
-
Słowo Życia - listopad 2025
-
Słowo Życia - październik 2025
Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt 1,23)
Na tyle doświadczymy Boga żywego, obecnego na ile życie nasze złożymy w rękach miłującego Ojca.
List do MPJ! - listopad 2016

Miasteczko Krwi Chrystusa, listopad 2016
Mój Drogi/moja Droga!
Listopad jest miesiącem szczególnym. W zeszłym roku zapraszałam Cię do bliższego poznania postaci Twojego patrona z chrztu świętego – zaprzyjaźniliście się? Jeśli nie – można zrobić to teraz. Z drugiej strony – przez nasze odwiedziny na cmentarzu listopad staje się miesiącem zwiększonej modlitwy za zmarłych, którzy są w czyśćcu i czekają na naszą pomoc. Śmierć z kolei przypomina o tym, że każdy z nas umrze i czeka go sąd wobec Boga oraz – jak mamy nadzieję – niebo.
Ale wielu nie modli się, nie dba o przyjaźń z Jezusem, nie prosi Aniołów ani Świętych o pomoc. Wielu umiera śmiercią nagłą i niespodziewaną (inaczej, jeśli ktoś długo choruje i jest to choroba nieuleczalna). Dlatego bardzo trzeba się modlić za konających, aby w ostatniej chwili życia jednak zwrócili się do Miłosierdzia Bożego i zostali uratowani na wieczność.
Może się dziwisz, że o takich trudnych / smutnych sprawach piszę. Trudne są, bo śmierć bliskich zawsze boli, jednak każdego z nas czeka moment odejścia z tej ziemi, a jako chrześcijanie i dzieci Boże wierzymy, że idziemy do kochającego Ojca i do Matki Bożej, że spotkamy naszych bliskich, którzy odeszli wcześniej i osobiście poznamy wszystkich Świętych. Ci, którzy są w czyśćcu, czekają bardzo na naszą pomoc, a ci, którzy konają, potrzebują jej bardziej, niż bardzo. Dlatego zapraszam do modlitwy – o dobrą śmierć dla konających, niebo dla dusz czyśćcowych i pomoc – materialną i duchową – dla tych, którzy towarzyszą swoim cierpiącym albo cierpią po stracie swoich bliskich.
Pozdrawiam Ciebie i Twoją Rodzinę. Pamiętam o Tobie w modlitwie.
s. Gertruda
