Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

„Tak wiele jest do zrobienia a ty się sobą zajmujesz. Spójrz: dzieci Moje giną. Cóż czynisz, by...

Narodził się nam Zbawiciel!

Narodził się nam Zbawiciel!

  Niech Narodzenie Bożego Syna będzie dla nas źrodłem pokoju, nadziei i głębokiego...

List do MPJ!

List do MPJ!

Mój Drogi/moja Droga! Dawno nie zaglądaliśmy do Madzi, zróbmy to dzisiaj. Dziewczynka właśnie...

Słowo Życia - grudzień 2025

Słowo Życia - grudzień 2025

„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt...

Słowo Życia - listopad 2025

Słowo Życia - listopad 2025

Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w...

Słowo Życia - październik 2025

Słowo Życia - październik 2025

Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą...

  • Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

    Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

  • Narodził się nam Zbawiciel!

    Narodził się nam Zbawiciel!

  • List do MPJ!

    List do MPJ!

  • Słowo Życia - grudzień 2025

    Słowo Życia - grudzień 2025

  • Słowo Życia - listopad 2025

    Słowo Życia - listopad 2025

  • Słowo Życia - październik 2025

    Słowo Życia - październik 2025

Słowo Życia - luty 2017

sailing-vessel-1877540_960_720.jpg

 

Słowo Życia na luty

Nie martwcie się więc o jutro   Mt 6, 24‒34

    Lista zmartwień wskazana przez ewangelistę Mateusza, nie jest najobszerniejsza. Ogranicza się do troski o jedzenie, picie, odzienie, ciało i dość ogólnikowo – o życie. Mój wykaz zmartwień, lęków i codziennych obaw byłby niewątpliwie znacznie większy. Sama wielokrotnie popadam w pułapkę lęków i niepotrzebnego zamartwiania się. Boję się pająków, samotności, choroby, opuszczenia, oskarżenia. Lękam się opinii otaczających mnie ludzi, utraty pracy czy reputacji.

Tyle razy nazywałam Boga Miłością, ale czy rzeczywiście wierzę w tę miłość? Doskonała miłość usuwa wszelki lęk (por. 1 J 4, 18). Skąd więc we mnie tyle lęków i niepewności? Może dzisiejsza Ewangelia jest doskonałą okazją do stanięcia w prawdzie. Do odpowiedzenia przed samą sobą na pytanie – jaki obraz Boga noszę w swoim sercu? Czy jest to Bóg czuły, wrażliwy, miłosierny, czy „niesprawiedliwy”? Czy Bóg potrafi kochać bezwarunkowo? Dzisiejszy świat bardzo często nie chce już negować istnienia Boga, ale chce zanegować Jego miłość. Dzisiejszy świat nie powie – Boga nie ma. On wykrzyczy, że ty Boga nie interesujesz. Dzisiejszy świat może nawet i nie podważy, że wszelkie stworzenie pochodzi od Boga, ale wykrzyczy – Bóg dał ci życie, ale tylko po to, byś zmagał się z nim do końca swego istnienia.

            Św. Mateusz nie zachęca nas do bierności, bezczynności. Nie chce powiedzieć – twoje plany i marzenia nie mają żadnej wartości, są zbędne, niepotrzebne. Bóg i tak ma dla ciebie plan, z którym nie ma co walczyć, spierać się, podważać. Ewangelista nie chce wprowadzić nas w stan pewnej nieuchronności. On zachęca nas do kontemplacji Boga w pięknie otaczającego nas świata. W pięknie, które jest pierwszym i najważniejszym dowodem na istnienie Boga.

            Nie martwcie się więc o jutro. To dzisiejszy dzień mam przeżyć dobrze, to dzisiaj mam prosić o łaskę, to dzisiaj Bóg pragnie mnie wyposażać w to, co najpotrzebniejsze do godnego przeżycia, to dzisiaj Jezus przychodzi z darem zbawienia, to dzisiaj chce On zamieszkać w moim domu, to dzisiaj chce dotknąć mojego poranionego serca, które tylko okłamywało się, iż wierzy, że Bóg jest Miłością.

 

s. Konsolata MSC