Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
„Tak wiele jest do zrobienia a ty się sobą zajmujesz. Spójrz: dzieci Moje giną. Cóż czynisz, by...
Narodził się nam Zbawiciel!
Niech Narodzenie Bożego Syna będzie dla nas źrodłem pokoju, nadziei i głębokiego...
List do MPJ!
Mój Drogi/moja Droga! Dawno nie zaglądaliśmy do Madzi, zróbmy to dzisiaj. Dziewczynka właśnie...
Słowo Życia - grudzień 2025
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt...
Słowo Życia - listopad 2025
Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w...
Słowo Życia - październik 2025
Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą...
-
Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
-
Narodził się nam Zbawiciel!
-
List do MPJ!
-
Słowo Życia - grudzień 2025
-
Słowo Życia - listopad 2025
-
Słowo Życia - październik 2025
Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt 1,23)
Na tyle doświadczymy Boga żywego, obecnego na ile życie nasze złożymy w rękach miłującego Ojca.
Ziarnko piasku

Było sobie małe Ziarenko piasku. Leżało na pustyni, pośród wielu podobnych ziarenek, czuło się jednak bardzo samotne. Za dnia paliło je słońce, w nocy strasznie marzło, jedyne towarzystwo stanowiły dzikie zwierzęta.
„Po co ta pustynia?! Po co tu jestem?
Czyż nie lepiej by mi było nad rzeką lub jeziorem, gdzie przychodzą ludzie, by odpocząć? Gdzie dzieci mogłyby ze mnie i innych ziarenek budować zamki albo stawiać babki? Jaki sens ma ta pustynia i jaki sens ma moje życie?” Biedne Ziarenko nie umiało poradzić sobie z myślami, które je wciąż dręczyły.
Był sobie Człowiek. Pewnego dnia przyszedł na pustynię. Rzadko ktoś się pojawiał w tych okolicach, więc Ziarenko przyglądało Mu się bardzo uważnie. Mijały dni, Człowiek modlił się wiele, nie jadł i nie pił. Na twarzy widać było udręki Jego serca. Toczył wielką walkę, ale wydawał się wychodzić z niej zawsze zwycięsko. Ziarenko przeżywało razem z Nim momenty siły i słabości. Kiedy Człowiek był już bardzo słaby, zdawało się Ziarenku, że Jego walka staje się najbardziej intensywna, że zaraz podda się i przegra. Przegra z pustynią, na której nie ma życia, na której słaby przegrywa, bo nie ma szans – sam przeciw wszystkiemu. I właśnie wtedy, kiedy wszystko zdawało się być skończone, Człowiek podniósł się, rozpogodził twarz i choć bardzo zmęczony, odszedł z pustyni jak Zwycięzca.
Ziarenko nie mogło Go zapomnieć, wciąż o Nim rozmyślało. Minęło wiele lat, zaczęli pojawiać się inni ludzie, walczyli ze swoimi słabościami, z pokusami, z grzechem. Niektórzy byli tylko jakiś czas, niektórzy zostawali na pustyni całe życie.
W nich Ziarenko rozpoznawało tamtego Człowieka i Jego zwycięstwo. Wtedy zrozumiało – pustynia jest darem, jest miejscem, w którym oczyszcza się dusza i człowiek staje się szlachetny. Walczy i zwycięża. Poczuło się szczęśliwe, że tu żyje, że może być świadkiem przemian, jakie się dokonują na pustyni.
