Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
„Tak wiele jest do zrobienia a ty się sobą zajmujesz. Spójrz: dzieci Moje giną. Cóż czynisz, by...
Narodził się nam Zbawiciel!
Niech Narodzenie Bożego Syna będzie dla nas źrodłem pokoju, nadziei i głębokiego...
List do MPJ!
Mój Drogi/moja Droga! Dawno nie zaglądaliśmy do Madzi, zróbmy to dzisiaj. Dziewczynka właśnie...
Słowo Życia - grudzień 2025
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt...
Słowo Życia - listopad 2025
Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w...
Słowo Życia - październik 2025
Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą...
-
Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
-
Narodził się nam Zbawiciel!
-
List do MPJ!
-
Słowo Życia - grudzień 2025
-
Słowo Życia - listopad 2025
-
Słowo Życia - październik 2025
Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt 1,23)
Na tyle doświadczymy Boga żywego, obecnego na ile życie nasze złożymy w rękach miłującego Ojca.
List do MPJ! - luty 2019

Moja Droga!
Bądź dobrej myśli
W Ewangelii wg św. Marka znajduje się opowiadanie o tym, jak to Jezus, opuszczając Jerycho, słyszy wołanie pewnego człowieka: Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną! To niewidomy żebrak, Bartymeusz. Dowiedział się od mijających go ludzi, że właśnie przechodzi Jezus i zawołał do Niego. Im bardziej go uciszali, tym głośniej wołał. Jezus przystanął i rzekł: Zawołajcie go! Ludzie więc powiedzieli do Bartymeusza: „Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię!”. Jak można się domyślić, niewidomy wstał (zerwał się na nogi) i przybiegł do Jezusa. Na pytanie: „Co chcesz, abym ci uczynił?” odpowiedział: „Rabbuni, abym przejrzał!”. I usłyszał przepiękne słowa: „Idź, twoja wiara cię uzdrowiła.” Jak mówi Ewangelia, „natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.”
Tekst jest bardzo bogaty w treść, można się zatrzymać nad każdym zdaniem i rozważać je długo. Któregoś razu rozważałam ten fragment, ale szczególnie poruszyły mnie trzy słowa: Bądź dobrej myśli. Przyjęłam je inaczej, niż Bartymeusz. Zobaczyłam, że w mojej głowie toczy się czasem prawdziwa wojna na myśli i nie zawsze ją wygrywam, niekiedy zwycięża smutek, rozczarowanie, żal, niepokój, stres… Bardzo mocno wybrzmiało w moim sercu słowo DOBREJ. Bądź DOBREJ myśli. To znaczy – przypomnij sobie, że Pan Bóg jest blisko i czuwa, że sprawy mogą wcale nie pójść tak źle, jak się spodziewasz, że zdążysz (z Bożą pomocą) uporać się z pracą, którą masz do wykonania, że ten człowiek, z którym masz się spotkać, nie potraktuje cię źle, ale ci pomoże. Bądź dobrej myśli – to znaczy patrz po Bożemu, z nadzieją, Pan Bóg naprawdę jest dobry.
Zabrałam to Jezusowe Słowo: Bądź DOBREJ myśli - ze sobą do pracy, do różnych wydarzeń dnia… Pomagało mi ono być blisko Jezusa, ufać w Jego pomoc, być radosną pomimo zmęczenia i ogromu spraw.
My, Polacy, lubimy narzekać i zawsze znajdziemy powód do narzekania, a może warto w takich momentach przypomnieć sobie o tym i BYĆ DOBREJ MYŚLI? Wtedy łatwiej usłyszeć Boże (albo anielskie) natchnienie do dobrego, zachować pokój w sercu, reagować spokojniej i życzliwiej, opanować strach? Na przykład zbliża się sprawdzian, na który trzeba się dużo nauczyć. Naucz się tyle, ile jesteś w stanie i bądź dobrej myśli (zuchwalstwem byłoby nie uczyć się wcale i myśleć, że i tak będzie dobrze…). Pani robi kartkówkę i czujesz pustkę w głowie – bądź dobrej myśli, Anioł Stróż zaraz pomoże! Specjalnie podałam szkolne przykłady, ale ty możesz zacząć być dobrej myśli nie tylko w szkole! Sama wiesz, w jakich sytuacjach się znajdujesz. I zaraź rodzinę takim nastawieniem – BĄDŹ DOBREJ MYŚLI. Złe nastawienie jest jak przebita opona, jak jej nie zmienisz, dalej nie pojedziesz, a przecież – najpiękniejsze dopiero przed tobą!!!
Pozdrawiam Ciebie i Twoją Rodzinę.
Pamiętam o Tobie w modlitwie.
