Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
„Tak wiele jest do zrobienia a ty się sobą zajmujesz. Spójrz: dzieci Moje giną. Cóż czynisz, by...
Narodził się nam Zbawiciel!
Niech Narodzenie Bożego Syna będzie dla nas źrodłem pokoju, nadziei i głębokiego...
List do MPJ!
Mój Drogi/moja Droga! Dawno nie zaglądaliśmy do Madzi, zróbmy to dzisiaj. Dziewczynka właśnie...
Słowo Życia - grudzień 2025
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt...
Słowo Życia - listopad 2025
Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w...
Słowo Życia - październik 2025
Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą...
-
Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
-
Narodził się nam Zbawiciel!
-
List do MPJ!
-
Słowo Życia - grudzień 2025
-
Słowo Życia - listopad 2025
-
Słowo Życia - październik 2025
Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt 1,23)
Na tyle doświadczymy Boga żywego, obecnego na ile życie nasze złożymy w rękach miłującego Ojca.
List do MPJ! - styczeń 2020
Mój Drogi / moja Droga!
Święta, święta i… Świadomie nie kończę tego powiedzonka, ponieważ jest przykre. Albo dokończę – i po świętach. Co to oznacza? Chyba najbardziej to, że ten, kto tak mówi, tak naprawdę niewiele zrozumiał i przeżył. Jezus po raz kolejny pukał do serca, ale po raz kolejny Mu nie otworzono… A teraz zaczął się już nowy rok 2020. Ile lat w nim skończysz? Co planujesz? O czym marzysz? Czego się boisz? Na co czekasz? W tym wszystkim już obecny jest Bóg. Dyskretny, delikatny, może niezauważalny na pierwszy rzut oka, ale jest. Bardzo realnie i osobiście. Jest jako bezradne Dzieciątko i jako wszechmocny Stwórca. Jest jako Pan wszechświata i Żebrak miłości. Jako ktoś bardzo bliski, choć może nie bardzo znany. Jest. I to jest chyba najważniejsze. To trzeba wiedzieć i o tym pamiętać – ON JEST. Dlatego bez lęku można patrzeć na to, co się dzieje, na owo nieznane, które przed nami. ON JEST. Nie opuści ani nie zostawi. Cokolwiek się stanie – to jedno się nie zmieni – ON będzie, ponieważ – JEST. Radość będzie prawdziwa, smutek także, ale – jakże inaczej będziemy je przeżywać, mając świadomość, że ON JEST! Staną przed nami nowe wyzwania, ale podołamy, ponieważ ON JEST. Przed chwilą, w święta, przyszedł jako Dziecię Jezus w Betlejem, jeszcze stoją szopki, choinki, jeszcze w kościele śpiewamy kolędy, może pamiętamy życzenia (chociaż może bardziej te sylwestrowo-noworoczne:))... Przyszedł, aby znowu przynieść ziemi pokój, całej ziemi i tej, którą jest moje serce, moja rodzina. Śpiewaliśmy i wołaliśmy w adwentowym czasie – Marana Tha – przyjdź, Panie Jezu! Może przyjdzie w tym roku z Aniołami i Świętymi, sądzić żywych i umarłych i spełni się odwieczna zapowiedź? Tak czy inaczej – przyjdzie, zapuka delikatnie i poczeka, aby Mu otworzyć – serce, dom... Przyjdzie, jak już tyle razy. Obyśmy Go dostrzegli, spotkali. Przyjdzie, bo świat Go potrzebuje, choć się tego wyrzeka i przed Nim ucieka. Przyjdzie, bo JEST MIŁOŚCIĄ, a miłość zwyciężyła i wciąż zwycięża świat. Odwagi! ON JEST! Jako Jego Mali Przyjaciele miejmy serca otwarte, aby i przez nas mógł spełnić swoje marzenie, by BYĆ przyjętym, kochanym i obdarzać miłością. Każdego, wszędzie, zawsze.
s.Gertruda
