Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

„Tak wiele jest do zrobienia a ty się sobą zajmujesz. Spójrz: dzieci Moje giną. Cóż czynisz, by...

Narodził się nam Zbawiciel!

Narodził się nam Zbawiciel!

  Niech Narodzenie Bożego Syna będzie dla nas źrodłem pokoju, nadziei i głębokiego...

List do MPJ!

List do MPJ!

Mój Drogi/moja Droga! Dawno nie zaglądaliśmy do Madzi, zróbmy to dzisiaj. Dziewczynka właśnie...

Słowo Życia - grudzień 2025

Słowo Życia - grudzień 2025

„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt...

Słowo Życia - listopad 2025

Słowo Życia - listopad 2025

Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w...

Słowo Życia - październik 2025

Słowo Życia - październik 2025

Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą...

  • Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

    Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

  • Narodził się nam Zbawiciel!

    Narodził się nam Zbawiciel!

  • List do MPJ!

    List do MPJ!

  • Słowo Życia - grudzień 2025

    Słowo Życia - grudzień 2025

  • Słowo Życia - listopad 2025

    Słowo Życia - listopad 2025

  • Słowo Życia - październik 2025

    Słowo Życia - październik 2025

Słowo Życia - listopad 2020

ponce%20wiece.jpg

...bo nasze lampy gasną (Mt 25, 8)

Lampa symbolizuje światło, czujność, życie, ofiarność, aktywność religijną, czystość, dziewictwo, nadzieję… Dawniej lampy paliły się przez całą noc i dbano, by nie zgasły. Stawiano je często na stojakach lub w niszach ściennych, a w ich pobliżu zawsze znajdowało się naczynie z oliwą. W Piśmie Świętym o lampach mówi się w znaczeniu realnym i symbolicznym. W przypowieści o pannach roztropnych i głupich lampa jest symbolem czujności i gotowości na przyjście Pana - Oblubieńca, a krople oliwy są małymi sprawami w życiu codziennym. Od tego jak wypełniam wolę Bożą w tych drobnych, codziennych sprawach będzie zależeć czy zostaniemy wpuszczeni na ucztę niebieską. A zatem wszystko zależy od tego, jak wykonuję swoją pracę, swoje codzienne obowiązki. Czy czynię to z miłością i na Bożą chwałę?

...nasze lampy gasną… W tym dramatycznym stwierdzeniu, wypowiedzianym przez panny głupie, pewnie każdy z nas w jakiś sposób mógłby się dzisiaj odnaleźć. Mówiąc: moja lampa gaśnie…, przyznaję się, że brakuje mi siły, zapału, miłości; coraz częściej powtarzam: nie chce mi się, to nie ma sensu.
Rozważając tę przypowieść spróbujmy popatrzeć na nasze życie, na wszystkie sytuacje, w których brakuje nam tej przysłowiowej oliwy i się zniechęcamy, załamujemy, przestajemy być czujni, bo czymże jest czuwanie jak nie wiernym oczekiwaniem na przyjście Pana Jezusa.
A zatem jak ustrzec się przed znużeniem, w którym nasze lampy zaczynają gasnąć ?Oczywiście, trzeba je napełnić oliwą. Oliwą Słowa Bożego, oliwą wiary i miłości; trzeba trzymać się mocno Jezusa i Jego nauki. Tej oliwy nikt nie może nam pożyczyć, bo w naszej osobistej odpowiedzi na miłość Boga nikt nie może nas zastąpić.

Bądźmy więc czujni w wiernym słuchaniu i wypełnianiu woli Bożej w codzienności, a pomocą niech nam będzie Jego Słowo pozostawione w Piśmie Świętym.
Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym (Łk 21, 36).

s. Maksymiliana MSC