Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
„Tak wiele jest do zrobienia a ty się sobą zajmujesz. Spójrz: dzieci Moje giną. Cóż czynisz, by...
Narodził się nam Zbawiciel!
Niech Narodzenie Bożego Syna będzie dla nas źrodłem pokoju, nadziei i głębokiego...
List do MPJ!
Mój Drogi/moja Droga! Dawno nie zaglądaliśmy do Madzi, zróbmy to dzisiaj. Dziewczynka właśnie...
Słowo Życia - grudzień 2025
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt...
Słowo Życia - listopad 2025
Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w...
Słowo Życia - październik 2025
Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą...
-
Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
-
Narodził się nam Zbawiciel!
-
List do MPJ!
-
Słowo Życia - grudzień 2025
-
Słowo Życia - listopad 2025
-
Słowo Życia - październik 2025
Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt 1,23)
Na tyle doświadczymy Boga żywego, obecnego na ile życie nasze złożymy w rękach miłującego Ojca.
Słowo Życia - marzec 2021

...chcemy ujrzeć Jezusa
J 12, 21
Ten fragment Ewangelii św. Jan umieszcza zaraz po opisie uroczystego wjazdu Jezusa do Jerozolimy.
Zbliżało się święto Paschy. Wśród pielgrzymów przybywających do Jerozolimy byli także Grecy, którzy szukali kogoś, kto pomoże im zobaczyć się z Jezusem. Przyszli do Filipa, jednego z Apostołów i prosili go: Panie, chcemy ujrzeć Jezusa.
W innym miejscu Pisma Świętego poznajemy historię Zacheusza (por. Łk 19, 1-10), zwierzchnika celników, który, jak pisze Ewangelista: Chciał koniecznie zobaczyć Jezusa (Łk 19, 3).
W jednym i drugim przypadku pragnienie zobaczenia Jezusa motywowało do szukania okazji i podejmowania decyzji nie zawsze pasujących do powagi i rangi sprawowanego urzędu (por. Łk 19, 2-4).Chcemy ujrzeć Jezusa.
Czy to pragnienie jest obecne w moim życiu? Czy jest ono tak żywe i intensywne, że nieustannie mobilizuje mnie do szukania okazji, aby zobaczyć Jezusa, spotkać się z Nim?
Jeżeli patrzę sercem wierzącym i mam w nim czyste i szczere pragnienie zobaczenia Jezusa, to odkryję niezliczone do tego okazje w zwykłej codzienności. Zobaczę Go w uśmiechu dziecka, w żonie z troska przygotowującej obiad dla rodziny, w samotnej, chorej sąsiadce, w ekspedientce utrudzonej wielogodzinną obsługa w markecie, w kierowcy autobusu, który niezbyt uprzejmie mnie potraktował, w młodzieńcu, który ustąpił miejsca kobiecie z małym dzieckiem, w chłopcu, w dziewczynie, w starcu,, których twarze naznaczone są radosnym uśmiechem albo cierpieniem...
Patrząc sercem wierzącym, mogę zobaczyć Jezusa i spotkać się z Nim w sobie samym, w głębi własnego serca, ale też w swoim utrudzeniu, w radosnej niespodziance, w przykrościach, które mnie spotykają, w dobrej wiadomości, w nagłym załamaniu zdrowia, w moim rannym przebudzeniu, gdy odkrywam, że Pan Bóg podarowuje mi kolejny dzień życia, że widzę, że słyszę, że mogę się poruszać, że mogę służyć...
Patrząc oczami wiary mogę zobaczyć Jezusa i odkryć Jego miłującą obecność w pięknie budzącego się dnia, w fantastycznej kompozycji chmur, w słońcu i w deszczu, w rozgwieżdżonym niebie, w kwiatku wyrastającym w kępie trawy i w radosnym śpiewie ptaków...
Zdolność dostrzegania Jezusa w codzienności jest tym większa, im głębiej patrzę na Niego samego, spotykając się z Nim w sakramentach, a przede wszystkim w Eucharystii i JEGO SŁOWIE – W EWANGELII. To właśnie Słowo Jezusa uwrażliwia moje serce i uzdalnia je do dostrzegania Jego oblicza, Jego obecności we wszystkich przejawach mojego życia, we wszystkich życiowych doświadczeniach, w relacjach z ludźmi i w całej otaczającej mnie rzeczywistości.
Wszystko zależy od tego, czy chcę zobaczyć Jezusa i od zaangażowania wiary i woli, aby spotkać się z Nim, wsłuchiwać się w Niego i zobaczyć Go najpierw w Jego Słowie.
S. Teresa MSC
