Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
„Tak wiele jest do zrobienia a ty się sobą zajmujesz. Spójrz: dzieci Moje giną. Cóż czynisz, by...
Narodził się nam Zbawiciel!
Niech Narodzenie Bożego Syna będzie dla nas źrodłem pokoju, nadziei i głębokiego...
List do MPJ!
Mój Drogi/moja Droga! Dawno nie zaglądaliśmy do Madzi, zróbmy to dzisiaj. Dziewczynka właśnie...
Słowo Życia - grudzień 2025
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt...
Słowo Życia - listopad 2025
Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w...
Słowo Życia - październik 2025
Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą...
-
Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
-
Narodził się nam Zbawiciel!
-
List do MPJ!
-
Słowo Życia - grudzień 2025
-
Słowo Życia - listopad 2025
-
Słowo Życia - październik 2025
Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt 1,23)
Na tyle doświadczymy Boga żywego, obecnego na ile życie nasze złożymy w rękach miłującego Ojca.
Słowo Życia - kwiecień 2021

Ja jestem Dobrym Pasterzem (J 10, 11)
Kwiecień tego roku zaczyna się od zbawczych wydarzeń – męka, śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa. Przygotowywaliśmy się do ich celebracji (i osobistego uczestnictwa, zaangażowanego, nie tylko zewnętrznie w kulcie) przez długi czas Wielkiego Postu. Czytania pierwszych trzech niedziel tego miesiąca mówią o zmartwychwstaniu, w czwartą niedzielę słyszymy Jezusa, który mówi o sobie, że jest Dobrym Pasterzem, że Jego pasterzowanie polega na tym, że oddał życie za swoje owce, które zna po imieniu, i przez które jest też znany. Przypomina, że są i inne owce, z innej zagrody, ale zależy Mu także na nich i chce je do siebie przyprowadzić.
Obraz owiec i pasterza jest dla nas zasadniczo jeszcze zrozumiały, choć może już nie zawsze – słuchając takich fragmentów – umiemy sobie siebie postawić na miejscu owcy i Jezusa na miejscu pasterza tak dosłownie. Dosłownie to znaczy zobaczyć i przyjąć, że On zna mnie po imieniu, czyli najlepiej na świecie, lepiej, niż ja sama siebie; że Mu na mnie zależy, na moim prawdziwym dobru, i to bardziej, niż mi samej na sobie, a na dodatek On wie, co tym prawdziwym dobrem dla mnie jest. Do tego nie raz na pewno doświadczyliśmy, że sprawy zawierzone Jezusowi układały się w ostatecznym rozrachunku w sposób najlepszy z możliwych, chociaż my na pewno zrobilibyśmy inaczej albo w ogóle nie wpadlibyśmy na takie rozwiązanie… Tylko Pan Bóg wie, co, jak, kiedy i dlaczego tak jest najlepiej, ale akurat On rzeczywiście to wie i wszystko może.
Zapraszam do ćwiczenia się w zaufaniu Dobremu Pasterzowi, do powierzania się Jemu nie tylko każdego dnia, ale w każdej chwili. A jeśli zobaczymy obok siebie inną spośród Jego owiec, możemy ją wesprzeć dobrym słowem, swoim świadectwem, obecnością, konkretną pomocą… W ten sposób może czasem staniemy się pomostem dla tych, którzy jeszcze (albo już) nie należą do Jezusowej owczarni, a na których Jemu tak bardzo zależy…
s. Gertruda MSC
