Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

„Tak wiele jest do zrobienia a ty się sobą zajmujesz. Spójrz: dzieci Moje giną. Cóż czynisz, by...

Narodził się nam Zbawiciel!

Narodził się nam Zbawiciel!

  Niech Narodzenie Bożego Syna będzie dla nas źrodłem pokoju, nadziei i głębokiego...

List do MPJ!

List do MPJ!

Mój Drogi/moja Droga! Dawno nie zaglądaliśmy do Madzi, zróbmy to dzisiaj. Dziewczynka właśnie...

Słowo Życia - grudzień 2025

Słowo Życia - grudzień 2025

„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt...

Słowo Życia - listopad 2025

Słowo Życia - listopad 2025

Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w...

Słowo Życia - październik 2025

Słowo Życia - październik 2025

Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą...

  • Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

    Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

  • Narodził się nam Zbawiciel!

    Narodził się nam Zbawiciel!

  • List do MPJ!

    List do MPJ!

  • Słowo Życia - grudzień 2025

    Słowo Życia - grudzień 2025

  • Słowo Życia - listopad 2025

    Słowo Życia - listopad 2025

  • Słowo Życia - październik 2025

    Słowo Życia - październik 2025

Zburzymy każdy mur

mur1.jpg

 Drodzy Przyjaciele,

Temat bardzo nam bliski, zapraszający do pogłębienia ufności w Krew Chrystusa i wiary, że mocą Tej Krwi jesteśmy w stanie zburzyć każdy mur, który jest w nas czy wokół nas.

 Proponujemy Wam fragment konferencji Pani prof. Rosanna Virgili biblistki wykładającej na jednej z rzymskich uczelni. Wygłosiła ją ona do młodych ze wspólnoty Krwi Chrystusa na styczniowym spotkaniu we Frascati w 2011r.

 „Księga Jeremiasza przedstawia Jeruzalem: bogate i piękne miasto, w którym niestety pogardzana jest godność osoby ludzkiej, aż po ofiary z dzieci.

Chrześcijanin nie może być obojętny na drugiego człowieka. Nie jesteśmy powołani do życia dla samych siebie, by było przyjemnie tylko nam. W przeciwnym razie bylibyśmy jak wszyscy. Mamy wyróżniać się spośród innych.

Dlaczego nazywamy się „Chrześcijanami”, a inni nie? Chrześcijanin ma serce zranione i otwarte. Jest to serce krwawiące.

 

Są obecni między nami Misjonarze, Misjonarki i Adoratorki Krwi Chrystusa.

Jak to możliwe, że wybrali Krew Chrystusa? Czyż nie jest to przejmujące? Tak! Ponieważ tam gdzie jest krew, tam jest życie!

 Aby móc żyć w pełni należy wyjść poza swój świat, splamić ręce krwią, dotknąć śmierci, tzn. wyjść naprzeciw drugiemu, szukać tego, który cierpi, przyjąć go takim, jakim jest.

 Nie bądźcie egoistami! Nie zamykajcie się w sobie! Jesteście powołani do większych rzeczy. Nie zmarnujcie budzącej się w was wiary. Nie zadowalajcie się powierzchownością, „szczęściem”, które trwa czerwony_kwiat_doswiad.jpgtylko przez chwilę. Wiara jest wielkim wyzwaniem, jest piękna, dążąca zawsze ku nieprzemijającym wartościom. Burzcie mury przeciętnośći! Nie obawiajcie się być „inni”, „różni”. Ta „inność” wyróżnia nas i zbliża ku Bogu.

 Nie myślcie, że skoro wyrośliście w pewnych strukturach, to muszą one pozostać niezmienne.

 Bądźcie kreatywni, wolni w wyborze, w myśleniu, tak, aby tworzyć część świata, w której nie liczą się bogactwo, władza, sława…, ale każdy człowiek; gdzie liczysz się Ty w relacji z Twoim bliźnim. To jest przykazanie miłości wzajemnej, do którego wzywa nas Pan Bóg.

 Przyjrzyjmy się jawnogrzesznicy, której postać odnajdujemy w Ewangelii (J 8,1-11). Według prawa powinna zostać ukamienowana. Jezus dokonuje przewrotu. Obala mur potępienia i osądu przez prawo. „Kto jest bez grzechu, niech jako pierwszy rzuci kamień”. Nie osądza, ale przebacza, niszczy mur grzechu: „Idź i od tej chwili nie grzesz więcej”.

Tak, jak Jezus daje jej nowe życie, tak podnosi to, co jest upadłe w nas.

Częste zranienia, trudne doświadczenia, powodują, że tworzy się wokół nas mur. Jesteśmy ograniczeni przez lęk, niskie poczucie wartości, brak odwagi by zaczynać od nowa i zderzyć się z rzeczywistością.

Aby zburzyć jakikolwiek mur, musimy być mocni, odważni, iść pod prąd, a wtym wszystkim nie może nam zabraknąć pokory i prostoty.

Wraz z Krwią przelaną na krzyżu wytryska źródło życia.

To jest naszym powołaniem: pozwolić się zranić, by wzbudzić nowe życie,

by jak mówi św.Paweł dopełnić braki udręk Chrystusa (por. Kol1, 24).”

Niech Krew Chrystusa ożywia i uwrażliwia nasze serca, niech burzy mury egoizmu, byśmy mogli z odwagą wychodzić ku potrzebom tych, którzy są blisko nas.