Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
„Tak wiele jest do zrobienia a ty się sobą zajmujesz. Spójrz: dzieci Moje giną. Cóż czynisz, by...
Narodził się nam Zbawiciel!
Niech Narodzenie Bożego Syna będzie dla nas źrodłem pokoju, nadziei i głębokiego...
List do MPJ!
Mój Drogi/moja Droga! Dawno nie zaglądaliśmy do Madzi, zróbmy to dzisiaj. Dziewczynka właśnie...
Słowo Życia - grudzień 2025
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt...
Słowo Życia - listopad 2025
Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w...
Słowo Życia - październik 2025
Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą...
-
Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.
-
Narodził się nam Zbawiciel!
-
List do MPJ!
-
Słowo Życia - grudzień 2025
-
Słowo Życia - listopad 2025
-
Słowo Życia - październik 2025
Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt 1,23)
Na tyle doświadczymy Boga żywego, obecnego na ile życie nasze złożymy w rękach miłującego Ojca.
Matka naszego zawierzenia
Św. Jan Paweł II szczególnie umiłował Maryję.
Niech to krótkie rozważanie z jego Encykliki Redemptor Hominis
pomoże nam wejść w głębszą relację z naszą Matką.
"Jest Maryja Matką Kościoła dlatego, że na mocy niewypowiedzianego wybrania samego Ojca Przedwiecznego i pod szczególnym działaniem Ducha Miłości dała ludzkie życie Synowi Bożemu, od którego bierze łaskę i godność wybrania cały Lud Boży, a „dla którego wszystko i przez którego wszystko” (Hbr 2, 10). Jej własny Syn chciał wyraźnie rozszerzyć macierzyństwo swej rodzonej Matki — rozszerzyć w szczególnym znaczeniu, łatwo dostępnym dla ludzkich dusz i serc — wskazując Jej z wysokości krzyża swego umiłowanego Ucznia jako syna (por. J 19, 26).
Jak żyć Maryją?
Piękna jest Matka w tym nieustannym skupieniu,
w którym ukazuje nam Ją Ewangelia:
”Zachowywała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu” (Łk 2,51)
To pełne treści milczenie fascynuje duszę, która kocha. Jak mogę żyć Maryją w Jej mistycznym milczeniu, skoro nasze powołanie często łączy się z mówieniem, głoszeniem Ewangelii, zawsze z narażeniem się, we wszystkich miejscach, wśród bogatych i biednych, w barach, na ulicach, w szkołach, wszędzie?
Maryja w życiu św. Kaspra
Święty Kasper wyrósł w otoczeniu,
które charakteryzowało się gorliwym nabożeństwem do Maryi.
Nie ukrywał on swojej miłości do Niej.
Po drodze do szkoły namawiał często kolegów, żeby wstąpili z nim do kościoła i wspólnie pomodlili się przed ołtarzem Maryi: „ Pójdźmy do tronu Mądrości, żeby wyprosić światło Pana!”
Słowo Życia - maj 2019
„Przykazanie nowe daję wam,
abyście się wzajemnie miłowali,
tak jak Ja was umiłowałem.”(J 13,34)
W piątą niedzielę wielkanocną usłyszymy fragmenty z Ewangelii według świętego Jana (J 13, 31-33a, 34-35). Jest to mowa pożegnalna Jezusa, w której daje On apostołom, a przez nich wszystkim nam, nowe przykazanie.
Przed Najświętszym Sakramentem
„Całe zło świata może być pokonane
poprzez ogromną moc adoracji eucharystycznej"
(św. Jan Paweł II)
Widziałam na youtube taki (mniej więcej) filmik:
Fryzjer tłumaczy klientowi, że nie ma Boga, bo gdyby byt, to by na świecie nie było zła, tylko samo dobro. Nie cierpiałyby dzieci, ludzie by się nie rozwodzili, nie byłoby kataklizmów... Dla fryzjera jest to oczywisty dowód na nieistnienie Boga. Speszony klient wie, że Bóg jest, ale nie umie odpowiedzieć na tak sformułowane i z takim przekonaniem wygłoszone poglądy. Wychodzi. Przed salonem widzi długowłosego młodzieńca i z nim wraca do środka. Fryzjerzy nie istnieją — zwraca się do chwilę wcześniej obsługującego go mężczyzny. Jak to?, przecież ja jestem fryzjerem! Nie, fryzjerzy nie istnieją, bo gdyby istnieli, nie byłoby na świecie ludzi z takimi włosami. Fryzjerzy istnieją, ale co mogą zrobić, jeżeli ludzie do nich nie przychodzą? Otóż to, Pan Bóg istnieje, tylko my do Niego nie przychodzimy...
ALLELUJA! Chrystus prawdziwie Zmartwychwstał!
Ta Dobra Nowina ma moc zmienić nasze życie,
wypełnić je radością, pokojem, odwagą, światłem,
prawdziwym szczęściem, którego może do tej pory szukaliśmy na próżno.
Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał!
Zatrzymajmy się na modlitwie, ... spójrzmy w głąb siebie; zostaliśmy odkupieni drogocenną Krwią Chrystusa, Jezus podźwignął nas z grzechu mocą swojej męki, śmierci i Zmartwychwstania. Jesteśmy kochani. Nic nie jest stracone. Jest nadzieja.
Jezus Zmartwychwstały wychodzi nam naprzeciw, zmierza ku nam ze swoim pokojem.
Niech spotkanie ze Zmartwychwstałym sprawi, że zmartwychwstaniemy do nowego życia w Nim.
List do MPJ! - kwiecień 2019
Drogi Mały Przyjacielu!
Kwiecień-plecień, bo przeplata – trochę zimy, trochę lata.
Na pewno znasz to przysłowie. Rzeczywiście, pogoda w kwietniu jest rozmaita, już by się chciało prawdziwego ciepła, a tu czasem zawieje chłodem i poprószy śniegiem… To, oczywiście, mija i przychodzi wiosna – maj.
Dlaczego o tym piszę? W naszym życiu też są różne „pory roku” – jest młodość czyli wiosna, jest wiek dojrzały czyli lato i starszy, który pięknie nazywamy jesienią życia. Takie wiosenne zmiany, marcowe (w marcu jak w garncu) i kwietniowe (trochę zimy, trochę lata), zdarzają się jednak każdemu z nas niezależnie od wieku. Wchodzisz w okres dorastania i „wiosenne” zmiany nastrojów będą częstym gościem. Będą ogarniać Cię na przemian smutek, radość, złość, gniew, euforia… Uczucia miłe i budzące dobry stan ducha są dla nas bardzo przyjemne. Trudniej, kiedy o byle co płaczemy albo się złościmy… Same w sobie te trudne uczucia nie są złe, zależy, co z nimi zrobimy. Jeżeli pozwolimy sobie na ich „rozkręcenie się” i według nich będziemy traktować ludzi, to wiele bólu zadamy i doświadczymy. Dlatego dobrze jest znaleźć swój „wentyl bezpieczeństwa”, sposób na rozładowanie trudnych emocji. Jednym wystarczy rozmowa z kimś zaufanym, inni muszą pobiegać albo pograć w piłkę, jeszcze inni usiądą i coś zrobią plastycznego / technicznego. Czy choćby na szydełku. Znajdź swój sposób na odreagowanie i zastosuj go, zanim powiesz „o jedno słowo za dużo”.
Może dziwny temat na miesiąc świąteczny, ale myślę, że warto go poruszyć. Zwłaszcza, że w okolicach Świąt napięcie wzrasta - w każdym, i łatwiej jest o spięcia, niepotrzebne słowa, nerwy... Nie tylko te "wiosenne" i nie tylko u młodzieży.
Pozdrawiam Cię serdecznie, również Twoją rodzinę. Pamiętam o Was w modlitwie.
Słowo Życia - kwiecień 2019
„wziął kielich
i odmówiwszy dziękczynienie, rzekł:
<<Weźcie go i podzielcie między siebie>>”
(Łk 22,17)
Są rzeczy, którymi dzielić się wręcz nie wypada. Jednak rozważany dzisiaj fragment perykopy, z Ewangelii wg św. Łukasza, stawia nam przed oczami obraz kielicha. Słowa Jezusa nie budzą żadnych wątpliwości – mamy się nim dzielić. Z całą pewnością nie jest istotne samo naczynie, co jego zawartość – Krew przelana na okup za wielu.
